Dla kotów bojących się sylwestrowego huku są bardzo łagodne pastylki ziołowe. Natomiast z psami jest trochę inaczej.
-Przypisanie odpowiedniego leku zależy od wagi, wielkości i aktualnego stanu zdrowia danego zwierzaka. Wszystkie potrzebne leki i konsultacje można otrzymać w każdej lecznicy i tylko w lecznicy - mówi dr Maciej Racinowski.
Doktor Iza Ostrowska przestrzega, że z kotami może być rożnie. Domowe kocisko schowa się do szafy lub ulokuje na kolanach swojego pana i jakoś hałasy przeczeka. Obecnie są dostępne nowe leki, bardziej skuteczne i łatwiejsze w podawaniu, co w przypadku kotów ma spore znaczenie.
-Najlepiej wcześniej, oczywiście jeszcze przed wystrzałami wyjść z psem na spacer. Należy zachowywać spokój, co pozytywnie wpłynie na zachowanie psa. Można mu „udostępnić” łazienkę lub jakiekolwiek ustronne miejsce, gdzie będzie mógł się schować i czuć bezpiecznie - radzi dr Iza Ostrowska.
Cóż, problem powtarza się każdego roku i praktycznie nie ma szans żeby to zmienić. Nikt nie zechce zrezygnować z witania Nowego Roku fajerwerkami. Byłoby jednak bardzo dobrze, gdyby dorośli, zachowując umiar w tych nocnych wystrzałach, nakazali go również swoim pociechom.
Wystrzałów boją się nie tylko nasze domowe zwierzęta. Są również przerażone te wolno żyjące. Przestraszone są też często małe dzieci. Fakt, jest fajnie, kolorowo i radośnie. Jednak ci, którym bardziej zależy na zwierzętach aniżeli na głośnych iluminacjach, proszą o wzięcie pod uwagę tego, co przeżywają nasi bracia mniejsi podczas pełnej wystrzałów sylwestrowo-noworocznej nocy.
TWS
Napisz komentarz
Komentarze