Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 08:01
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kryminalna afera Zondacrypto uderza w PiS. Nowy sondaż nie pozostawia złudzeń dla partii Kaczyńskiego

Czy jedna afera kryptowalutowa może przewrócić scenę polityczną? Tak bo to sprawa kryminalna. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje, że PiS ma ogromny problem, bo cios wyprowadzają nie tylko zwolennicy rządu, ale i własne zaplecze. Sprawdź, jak sprawa mafijnego Zondacrypto i luksusowe wyjazdy obciążają znanych polityków.
Kryminalna afera Zondacrypto uderza w PiS. Nowy sondaż nie pozostawia złudzeń dla partii Kaczyńskiego
Zegarek za 40 tysięcy euro, spotkania na Ibizie i rosnące napięcie w Sejmie. Polacy zabrali głos w sprawie afery Zondacrypto, a wyniki badania są zimnym prysznicem dla prawicy.

Źródło: AI

PiS zdecydowanie najczęściej wskazywane jest jako partia obciążona aferą Zondacrypto. Trudno się dziwić, skoro fakty pokazują powiązania polityków szeroko pojętej prawicy z ludźmi pseudogiełdy, gdzie byli też przestępcy.  Problem dla PiS jest większy: bo ich winę wskazują także wyborcy opozycji.

Afera Zondacrypto zaczyna wystawiać polityczny rachunek. Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że 53 proc. Polaków uważa PiS za ugrupowanie najbardziej nią obciążone. Konfederację wskazało 24,8 proc. badanych, a Koalicję Obywatelską – 22,2 proc.

41 proc. wyborców opozycji wskazuje PiS

Najciekawsze jest jednak nie samo pierwsze miejsce PiS, lecz rozkład odpowiedzi w poszczególnych elektoratach.

Wśród wyborców ugrupowań obecnej koalicji rządzącej aż 86 proc. wskazuje PiS. Taki wynik można byłoby łatwo tłumaczyć ostrym politycznym podziałem. Problem PiS zaczyna się jednak po spojrzeniu na odpowiedzi wyborców opozycji.

W tej grupie 49 proc. uważa, że afera obciąża KO, ale aż 41 proc. wskazuje również PiS. Oznacza to, że negatywne skojarzenie Zondacrypto z partią Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie wychodzi poza elektorat jej politycznych przeciwników.

W przypadku KO podobnego efektu nie widać. To właśnie ten wynik jest jednym z najważniejszych sygnałów wypływających z badania.

Polityczne wątki afery Zondacrypto

Sondaż pojawia się w momencie, gdy śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut odsłania kolejne polityczne wątki.

Jednym z nich są kontakty posła PiS Michała Moskala z byłym szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Polityk spotkał się z nim w 2025 r. na Ibizie. Później angażował się w sprawy dotyczące regulacji rynku kryptowalut. Moskal zapewniał, że koszty związane z wyjazdem pokrył ostatecznie z własnych pieniędzy.

W sprawie pojawiło się również nazwisko prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Według medialnych ustaleń miał otrzymać od Krala luksusowy zegarek wart około 40 tys. euro.

„Rzeczpospolita” informowała ponadto o zeznaniach Krala dotyczących marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego z PiS. Stawiarski odrzuca przedstawianą przez niego wersję wydarzeń.

PiS odpowiada i wskazuje na obecny rząd

PiS próbuje odwrócić polityczny kierunek afery. Politycy tej partii zwracają uwagę, że KO rządzi od końca 2023 r., a problemy związane z Zondacrypto nie doprowadziły wcześniej do skutecznego przecięcia działalności giełdy.

Obecna władza odpowiada, przypominając m.in. o postępowaniach prowadzonych w okresie rządów PiS. Premier Donald Tusk wykorzystuje sprawę do punktowania związków ludzi Zondacrypto ze środowiskiem prawicy.

Na razie sondaż pokazuje jednak, że polityczna odpowiedzialność rozkłada się bardzo nierówno. PiS wskazuje ponad połowa badanych, KO – nieco ponad jedna piąta. Jeszcze ważniejsze jest to, że PiS obciążają aferą nie tylko wyborcy rządzącej koalicji. Robi to również znaczna część wyborców partii opozycyjnych.

Polacy chcą komisji śledczej? Wynik jest bardzo wyrównany

IBRiS zapytał również Polaków, czy Sejm powinien powołać komisję śledczą, która zajęłaby się aferą Zondacrypto. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 46,6 proc. badanych, przeciw było 43,3 proc., a 10,1 proc. nie miało zdania.

Jeszcze ciekawiej wyglądają odpowiedzi poszczególnych elektoratów. Wśród wyborców obecnej koalicji rządzącej 59,4 proc. jest przeciwnych powołaniu komisji śledczej. Sama koalicja również nie zamierza jej tworzyć, argumentując, że sprawę powinny wyjaśnić prokuratura i inne właściwe organy państwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wg. mnie 12.09.2026 00:09
Największym zagrożeniem dla PiS nie jest sama w sobie kwestia regulacji rynku kryptowalut, lecz potężny rezonans wizerunkowy związany z osobami z pierwszych stron gazet, jak Piesiewicz czy Moskal. Tego typu afery „stylu życia” w połączeniu z zagranicznymi wyjazdami zawsze uderzają najmocniej w ugrupowania deklarujące wartości konserwatywne i prospołeczne. Rozkład głosów w IBRiS jednoznacznie to potwierdza.

no tak 11.09.2026 23:37
Zegarek za 40 tysięcy euro robi swoje. Ludzie mogą nie rozumieć sieci blockchain, ale wartości luksusowych fantów nie trzeba nikomu przeliczać.

wrze 11.09.2026 22:14
Po blamażu Konfederacji przed wyborami w Krakowie doszło do sensacyjnego zwrotu akcji. — Bez naszej wiedzy Bartosz Bocheńczak dogaduje się z Łukaszem Gibałą, by go poprzeć w pierwszej turze — krzyczy z oburzeniem obóz narodowców. Według naszego źródła dzieje się to za zgodą Mentzena. To zaskakujący ruch i najnowszy epizod konfliktu w Konfederacji.

sowizdrzał 11.09.2026 22:03
Wielu ne rozumie o co chodzi więc co mają swoich sadzić :-)

socjolog 11.09.2026 20:49
To bardzo ciekawy przypadek socjologiczny. Zazwyczaj afery uderzają wyłącznie w elektoracie negatywnym danej partii. Tutaj aż 41% wyborców opozycji wskazuje PiS, co oznacza, że narracja obronna całkowicie leży. Próba przerzucenia odpowiedzialności na KO, bo „rządzą od końca 2023 r.”, po prostu nie przechodzi przez filtr poznawczy twardego elektoratu prawicy.

Robal 11.09.2026 21:54
Ciężko się obronić jak minister umoczony i zwiał do USA a wcześniej umarzał osobiście sprawę . Smród straszny a dopiero jedna taśma wyszła

Robal 11.09.2026 19:07
Wszyscy pamiętają doskonale jak panowie z PiS z wielkim zapałem zgłaszali wiadome poprawki do ustawy a potem gdy nie przeszło pewien poseł poleciał szybko do Nawrockiego! Chyba wszyscy to widzieli. Tak to jest gdy wybiera się takich ludzi . Podejrzewam że żaden wyborca na oczy nie widział tego posła

KP 11.09.2026 18:10
Wygląda na to, że płacenie za wyjazd na Ibizę z „własnych pieniędzy” nie brzmi zbyt wiarygodnie dla przeciętnego wyborcy. Wyniki sondażu bezlitosne.

R 11.09.2026 19:08
Ciekawe ile 2 posłów PiS przyjęło za te poprawki a nr 1 za 3 weta? Pewno się nie dowiemy a może jednak tak?

pik 11.09.2026 18:10
Tak, w tle jest morderstwo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama