Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 25 lutego 2026 21:23
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Komunikacyjny paraliż w Moryniu. Kierowcy w pułapce średniowiecznego układu ulic

Wjazd na własne ryzyko! Średniowieczny układ Morynia, zamiast zachwycać turystów, stał się ostatnio areną walki o przetrwanie dla kierowców. Brak znaków i głębokie wykopy sprawiają, że wizyta w centrum może skończyć się kosztowną wizytą u mechanika.
Komunikacyjny paraliż w Moryniu. Kierowcy w pułapce średniowiecznego układu ulic
Ulice Szkolna i Rynkowa były dziś w pewnym czasie nieprzejezdne.

Autor: igryfino

Mieszkańcy i kierowcy przejeżdżający przez południową część powiatu muszą uzbroić się w anielską cierpliwość. Po zimowej przerwie na ulice Morynia powróciły ekipy budowlane, a wraz z nimi – ogromny chaos organizacyjny.

Budowa zamiast drogi – brak oznakowania

Największym problemem, na który skarżą się zmotoryzowani, nie jest sam fakt prowadzenia robót, lecz fatalne oznakowanie terenu inwestycji. Można wjechać na środek budowy i potem się wycofywać...

Moryń słynie ze swojego unikalnego, średniowiecznego układu urbanistycznego. Wąskie, brukowane uliczki tworzące charakterystyczną szachownicę, w normalnych warunkach są urokliwe, ale w trakcie remontu stają się pułapką.

Brak czytelnych znaków zakazu czy informacji o objazdach sprawia, że kierowcy regularnie wjeżdżają prosto na teren budowy. Wycofanie auta w ciasnych przesmykach, gdy z naprzeciwka nadjeżdża ciężki sprzęt, graniczy z cudem.

-To jest jakiś obłęd. Wjeżdżasz w uliczkę i nagle kończy się asfalt, a przed tobą stoi koparka. Nie ma jak zawrócić, nie ma jak przejechać – komentuje jeden z poirytowanych kierowców.

Odwilż przywróciła prace (i błoto)

Modernizacja ulic Rynkowej i Szkolnej trwa od ubiegłego roku. Choć siarczyste mrozy na kilka tygodni wstrzymały działania, nagłe ocieplenie pozwoliło wykonawcy na powrót do pracy. Obecnie na terenie inwestycji panuje wzmożony ruch maszyn budowlanych.

Ziemne wykopy, które w połączeniu z odwilżą zamieniły się w grząskie błoto, dodatkowo utrudniają życie pieszym i mieszkańcom okolicznych kamienic.

Co dzieje się pod ziemią?

Mimo uciążliwości na powierzchni, kluczowe prace toczą się głęboko pod ziemią. Obecna faza inwestycji jest najbardziej intensywna i obejmuje:

  • Kompleksową przebudowę sieci kanalizacyjnej – stara infrastruktura była już mocno zdegradowana.
  • Modernizację przyłączy wodociągowych – co ma zapewnić stabilne dostawy wody i ograniczyć awarie w przyszłości.
  • Wymianę instalacji podziemnych, które nie były modernizowane od dziesięcioleci.

Choć cel inwestycji jest szczytny, obecny bałagan organizacyjny sprawia, że zamiast cieszyć się z przyszłego komfortu, mieszkańcy głównie liczą straty i tracą czas na omijaniu nieznakowanych niespodzianek.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Grunwald 25.02.2026 19:34
Hej, młody junaku, smutek zwalcz i strach, Może na tym piachu za 30 lat, Przebiegnie, być może, jasna, długa, prosta, Szeroka jak morze Trasa Łazienkowska…

A. Żmijewski 25.02.2026 14:07
Zasadniczo z taką koparką pyr pyr czy inną wywrotką nie da się żuczkiem pyr pyr minąć.

jasna *** 25.02.2026 12:36
Przeklinam ten remont za każdym razem, gdy muszę pojechać do matki.

Drogowiec. 25.02.2026 12:33
To tak się dzieje w Moryniu od połowy grudnia. Nie wiem czy Powiat zatwierdził organizacje ruchu i oznakowania podczas prowadzenia tych prac. Czy Powiat Gryfiński zaakceptował rozpoczęcie prac bez oznakowania. To obecnie połowa prac, teraz nastąpią prace brukarskiej na szerokości pół jezdni a na koniec wykonanie nakładki asfaltowej na 1/2 szerokości jezdni. To wtedy będzie ciekawie. Burmistrz jeździ do Przyjezierza nie korzysta z ruchu kołowego na tych dwóch ulicach w Moryniu. A tak naprawdę czemu Burmistrz Morynia nie reaguje na takie sprawy, uciążliwe dla mieszkańców i osób przyjeżdżających. Jest jeszcze czas aby tą organizacje ruchu poprawić, ponieważ prace na tych ulicach jeszcze kilka miesięcy potrwają.

grubo 25.02.2026 13:04
To sugeruje jakiś układ...

O. 25.02.2026 10:17
Robota idzie jak krew z nosa, a utrudnienia jak w Warszawie na Marszałkowskiej.

obserwator 25.02.2026 07:31
Warto zwrócić uwagę na fakt, że mrozy faktycznie uniemożliwiły prace technologiczne przy betonie i wykopach. Teraz wykonawca próbuje nadrobić zaległości, co niestety potęguje chaos.

hmm 25.02.2026 00:20
Modernizacja sieci podziemnej to proces żmudny i brudny, rozumiem to. Jednak bezpieczeństwo uczestników ruchu jest kluczowe. Wjazd samochodem osobowym między pracujące koparki to sytuacja niedopuszczalna.

mieszk. 25.02.2026 00:15
Przecież tam zaraz ktoś nogę złamie! Po zmroku te wykopy są prawie niewidoczne.

J.J.Malikow 25.02.2026 00:07
https... precz z ROSJANAMI

pytanie 24.02.2026 23:14
Dlaczego nikt nie postawił barierki i znaku przy wjeździe od strony murów?

Szkolna 24.02.2026 22:53
Wykonawca ewidentnie nie radzi sobie z logistyką. Rozgrzebanie dwóch kluczowych ulic jednocześnie przy tak wąskich przejazdach to proszenie się o paraliż całego centrum.

partyzant 24.02.2026 22:42
Okopy jak na wojnie.

Nina 24.02.2026 22:38
Miesiącami wykopy.

Pan teksas 24.02.2026 21:08
Ja pie.. ole najlepiej żeby wg nic nie robili wypisują bzdury na tym i grfino to niech sami wezna i oznakuja wszystko zamiast się cieszyć że ktoś robi te wioskowe dziury to jeszcze problem masakra

lisie 24.02.2026 20:35
Jak Dankon to wiadomo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama