Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 25 lutego 2026 21:18
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Gdy bieda dopadanie nasze portfele, to najpierw zrezygnujemy…

Kiedyś w takiej sytuacji najpierw wykreślilibyśmy z listy większe wydatki i szukali pomysłu, na czym by tu jeszcze można oszczędzić. A dziś?
Gdy bieda dopadanie nasze portfele, to najpierw zrezygnujemy…
Gdzie te pieniadze?

Autor: Canva

IBRiS – jak podaje TVN24 – zapytał o to uczestników badania na zlecenie Santander Consumer Bank. Z czego zatem w takiej sytuacji najszybciej byśmy zrezygnowali? 

Kultura do wycięcia

Aż 81 proc. respondentów wskazało rozrywkę. Ograniczyliby wizyty w kinie czy w teatrze. 

Na tę formę oszczędności stawiają zwłaszcza seniorzy – w tej grupie taką odpowiedź wybrało aż 95 proc. osób. Dla porównania – w grupie 18-29 lat – 62 proc. 

Respondenci wskazywali też, że mogliby zrezygnować z części subskrypcji i opłat stałych.

Zmiana stylu życia

83 proc. ankietowanych bardziej przemyślałoby zakupy spożywcze. Tę opcję częściej wskazywały osoby starsze i mieszkańcy średnich miast.

85 proc. zrezygnowałoby z zakup nowych rzeczy. Najbardziej skłonne do takich oszczędności są osoby w wieku 30-49 lat, a najmniej młodzi uczestnicy badania.

88 proc. respondentów nie miałoby problemy ze zmianą stylu życia. Woleliby jeść w domu niż na mieście i naprawiać używane sprzęty, zamiast kupować nowe.

67 proc. uczestników badania zastanowiłoby się nad sprzedażą niepotrzebnych rzeczy z domu. Tę możliwość częściej wybierały kobiety.

Co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności 

Dodatkowej pracy dorywczej w razie kłopotów finansowych poszukałoby 72 proc. ankietowanych. Jednak na takie rozwiązanie najbardziej otwarte były osoby, które już dziś oceniają swoją sytuację finansową jako dobrą.

A nietrudno sobie wyobrazić sytuacje, w której brakuje nam na codzienne życie. Bo jak wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów (KRD), aż 21 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności. Żyją z miesiąca na miesiąc.

Ubiegły rok wielu Polaków zakończyło w trudnej dla siebie sytuacji finansowej. W razie jakiegokolwiek kryzysu znaleźlibyśmy się w poważnych kłopotach.

Bez zabezpieczenia finansowego

Co to oznacza? Że w momencie utraty wynagrodzenia:

  • 8 proc. Polaków utrzymałoby się najwyżej tydzień lub dwa,
  • 17 proc. – miesiąc,
  • 22 proc. – do trzech miesięcy. 

W praktyce niemal co drugi Polak nie ma żadnego zabezpieczenia finansowego lub ma je najwyżej na miesiąc. 

Większą poduszkę finansową ma – jak podaje KRD – mniejsza część badanych: 15 proc. utrzymałoby się do pół roku, a 17 proc. rok i dłużej.

Brak oszczędności wiąże się m.in. z naszymi dochodami. Najczęściej – jak czytamy – dotyczy gospodarstw domowych o najniższych dochodach. Aż 41 proc. badanych zarabia do 2 tys. zł netto. 

Dla porównania – płacę powyżej 7,5 tys. zł zadeklarowało tylko 9 proc. uczestników badania.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ściana 25.02.2026 13:00
Fakt, że 83% ankietowanych zamierza bardziej przemyśleć zakupy spożywcze, zwiastuje trudne czasy dla handlu detalicznego. Konsumpcjonizm, który napędzał gospodarkę przez lata, właśnie zderza się ze ścianą rzeczywistości finansowej przeciętnego Kowalskiego.

no raczej 25.02.2026 12:59
Trzeba pracować a obecnie pracy nie brakuje.

Zbyszek 25.02.2026 10:56
Statystyka dotycząca chęci podjęcia dodatkowej pracy (72%) jest optymistyczna, ale tylko pozornie. Artykuł trafnie zauważa, że deklarują to osoby już będące w dobrej sytuacji. Ci, którzy naprawdę toną w długach, często nie mają już sił ani zasobów na kolejny etat.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 25.02.2026 09:27
można zrezygnować z opłacania czynszu ha ha ah jak mawiał klaus schwab nie bedziesz miał nic i bedziesz szczęśliwy ha ha ah w 15 minutowym mieście na saturnie ha haah a i restauracja w oborze na wiejskiej jest obficie zaopatrzona rozbic namiot pod oborą i na darmowe posiłki marsz ha ha ah

... 25.02.2026 10:53
Co za koszmarny język... Z obory to ty chyba piszesz...

doświadczony 25.02.2026 07:00
Różnie w życiu bywa.

pep 25.02.2026 00:01
Lepiej naprawiać stare buty niż kupować nowe buble z sieciówek. Dobra zmiana!

A. Żmijewski 24.02.2026 15:59
Zasadniczo w razie czego to pyr pyr seniorzy zrezygnują z rozrywki, w szczególności z tej z której i tak nie korzystają pyr pyr pyr. Najważniejsze aby była kasa na ogrodowe pomidory ze szklarni.

Moskal 24.02.2026 11:35
Zj... z powiatu Gryfino bieda będzie bo takie k... jak wy głosowali na tą rudą ***

nie ma co 24.02.2026 14:19
Moskal 24.02.2026 11:35
Zjeby z powiatu Gryfino bieda będzie bo takie kurwy jak wy głosowali na tą rudą kurwę
Życie jest drogie i trzeba dużo pracować.

mam potwierdzenie 24.02.2026 23:57
Bo Moskale to prymitywy.

analityk powiatowy 24.02.2026 11:23
Znamienne jest, że aż 95% seniorów wskazuje kulturę jako pierwszy koszt do redukcji. To pokazuje ogromną lukę pokoleniową w postrzeganiu potrzeb wyższego rzędu – dla starszych osób kino czy teatr to luksus, z którego rezygnuje się bez wahania, by przetrwać.

heh 24.02.2026 11:21
jakby co to zęby w scianę

rada 24.02.2026 15:16
heh 24.02.2026 11:21
jakby co to zęby w scianę
Masz łeb i ch.. j.? To kombinuj!

Tatko 24.02.2026 10:16
Serwatką będę karmił bachory ale dla mnie browar i fajury muszą być

po prostu 24.02.2026 08:07
Strach...

no tak 24.02.2026 11:22
Przerażające, że co piąty Polak nie ma żadnych odłożonych pieniędzy. To życie na krawędzi.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama