Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 25 lutego 2026 21:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Finał śledztwa w Gryfinie: Samozwańczy strażnicy przed gryfińskim sądem za groźby i naruszenie nietykalności

Czy samozwańcze patrole stoją ponad prawem? Przed Sądem Rejonowym w Gryfinie rusza proces, który zelektryzował lokalną społeczność. W tle walka o wartości, "podrzucani" migranci i brutalny atak na uczestników pokojowego wydarzenia. Prokuratura stawia ciężkie zarzuty: od znieważenia po groźby karalne.
Finał śledztwa w Gryfinie: Samozwańczy strażnicy przed gryfińskim sądem za groźby i naruszenie nietykalności
Czytanie Biblii na gryfińskim nabrzeżu.

Źródło: kadr

Mieli bronić polskich kobiet przed rzekomym zagrożeniem z zewnątrz, a sami stali się agresorami wobec mieszkanek własnego kraju. Członkowie Ruchu Obrony Granic (ROG), znani z organizowania tzw. patroli obywatelskich, wkrótce zasiądą na ławie oskarżonych. Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie głośnego incydentu na moście granicznym w Gryfinie, uznając, że doszło do rażącego naruszenia prawa i interesu społecznego.

Pokojowy manifest kontra agresja

Wszystko zaczęło się w lipcu 2025 roku. W odpowiedzi na działania Ruchu Obrony Granic, który tropił na pograniczu migrantów rzekomo „podrzucanych” przez niemieckie służby, grupa aktywistów zorganizowała pokojowy happening. Na moście granicznym w Gryfinie czytano fragmenty Pisma Świętego poświęcone miłości bliźniego. Był to symboliczny sprzeciw wobec nienawiści i budowania atmosfery strachu.

Religijny kontekst wydarzenia nie powstrzymał jednak samozwańczych „obrońców”. Jak wynika z aktu oskarżenia, uczestnicy patroli obywatelskich zaatakowali kobiety uczestniczące w akcji. Agresorzy krzyczeli, że aktywistki „profanują Pismo Święte”. Na wyzwiskach się nie skończyło.

Przemoc na oczach świadków

Sceny, które rozegrały się na moście na Odrze i w jego okolicach, zostały udokumentowane m.in. na nagraniach wideo, które krążyły w sieci. Jeden z mężczyzn miał brutalnie przewrócić aktywistkę na chodnik. Kolejny incydent miał miejsce, gdy uczestniczki happeningu wraz z Łukaszem Olejnikiem (inicjatorem znanej akcji „Konstytucja” na pomnikach) próbowały podejść do „pilnujących granicy”. Zostały zasypane wulgaryzmami, a Magdzie Góreckiej jeden z napastników wyrwał telefon i cisnął nim w zarośla.

– Po złożonym przez nas zawiadomieniu, prokuratura postawiła zarzuty czterem mężczyznom. Ta sytuacja obnażyła ich hipokryzję – komentuje Monika Tichy, jedna z poszkodowanych. – Twierdzili, że są na tej granicy, by bronić polskich kobiet przed przemocą, po czym sami się jej dopuścili. Co gorsza, ich fandom w internecie otwarcie tę przemoc pochwalał.

Prokuratura: To interes społeczny

Sprawa nabrała tempa, gdy do akcji wkroczyła prokuratura. Choć część czynów, takich jak znieważenie, zazwyczaj ścigana jest z oskarżenia prywatnego, śledczy zdecydowali się objąć sprawę ściganiem z urzędu. Uznali, że wymaga tego ważny interes społeczny – nie może być przyzwolenia na to, by grupy obywateli przejmowały uprawnienia służb mundurowych i stosowały siłę wobec osób o innych poglądach. I tak sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Gryfinie.

Czworo oskarżonych członków ROG usłyszy zarzuty sformułowane przez prokuraturę dotyczące:

  • znieważenia,
  • naruszenia nietykalności cielesnej,
  • kierowania gróźb karalnych.
Czy granica została przekroczona?

Proces przed Sądem Rejonowym w Gryfinie będzie nie tylko rozliczeniem konkretnych rękoczynów, ale też debatą nad granicami „obywatelskiego monitoringu”. Jak podkreślają komentatorzy na portalu igryfino.pl, incydenty miały miejsce nie tylko na moście, ale również w okolicach nabrzeża, m.in. przed głośnym spotkaniem z Krzysztofem Stanowskim, które odbywało się w tamtym czasie w mieście.

Wśród mieszkańców Gryfina głosy są podzielone, ale dominuje oczekiwanie na sprawiedliwość. 

-W każdym zdrowym państwie tępi się taką patologię. Nie ma miejsca na przemoc – piszą internauci.

Już wkrótce sędziowie rozstrzygną, czy „patriotyczny” cel, którym zasłaniają się oskarżeni, może być usprawiedliwieniem dla agresji wobec drugiego człowieka. Rozprawa w Gryfinie zapowiada się na jeden z najważniejszych procesów o podłożu światopoglądowym w regionie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marek 24.02.2026 17:00
Trzymam kciuki aby ci troglodyci i bandyci ponieśli karę. Stop agresji i patologii!

super 24.02.2026 16:50
Brawo śledczy!

ołDotkli 22.02.2026 21:11
Dotkliwa i niesprawiedliwa kara.

JOHNY 22.02.2026 18:04
Czy naprawdę pani sędzina nie dostrzegła lewackiej prowokacji.Te pajace z trąbką latają po drodze krajowej linia podwójna ciągła blokują ruch samochodów NA PRZEJSCIU GRANICZNYM. Pewnie kierowcy jadący z Niemiec i do Polski zastanawiali co to za klauny.

Magda 22.02.2026 18:24
Ale tu prowokacja nie ma nic do rzeczy? To tłumaczenie idioty? Niby co może usprawiedliwiać bicie drugiego człowieka? To jest tak prymitywne usprawiedliwienie, jak mówienie że zgwałcił dziewczynę bo się frywolnie ubierała i go prowokowała. Czy to może być usprawiedliwieniem gwałtu? W życiu! Hasła prowokacji używają idioci.

JOHNY 22.02.2026 19:41
Czyli każdy może biegać po drodze blokować ruch na przejściu granicznym i nawet nie zostać upomnianym co ciekawe ci skazani byli z Gryfina.A biegający po jezdni nagle zrzuceni na spadochronach gdzieś z innych rejonów Polski no i kamera TNu też się znalazła.Jakby taki numer zrobili po Niemieckiej stronie to podejżewam że zostali by żuceni za morde na asfalt skuci i aresztowani.Tylko tyle i aż tyle.

dokładnie 22.02.2026 19:54
Tych bąków blikujących granicę powinni do więzienia.

volt 19.02.2026 21:47
Wolność słowa i zgromadzeń to fundament. Próba ich stłumienia siłą musi kończyć się w sądzie.

Magda 19.02.2026 14:15
Rozprawa podobno dziś bo policji dużo było.

kiść 19.02.2026 08:48
Proces w Gryfinie może wyznaczyć granicę tego, co wolno tzw. "inicjatywom oddolnym". Monitorowanie granicy to zadanie służb mundurowych, a nie grup z ideologicznym zacięciem.

łowca hipokrytów 18.02.2026 23:33
Hipokryzja roku: bronić kobiet przed migrantami, atakując polskie kobiety. Brawo.

R 18.02.2026 22:55
Wy naprawdę uważacie że postawienie na granicy starego stęchłego namiotu zrobi z kogoś bohatera? Ciekawe kiedy z mostu pościągają te stare kikuty które pomontowali taśmą z Castoramy bo ochydnie to wyglada

prosta sprawa 18.02.2026 20:17
Niewąpliwa granice zostały przekroczone.

zibi 18.02.2026 14:46
prowokacja była z kamerą tvn i tyle. na zachodniej jak pseudo aktywiści po drodze chodzili, stwarzali zagrożenie dla jadących pojazdami i dla siebie to nawet nandatu nie dostali. nasciagali gów.a z Polski żeby blysnąć, zrobili swoje bo było ba topie i zniknęli. gdzie teraz są ci pseudo aktywiści?

Knagulec 18.02.2026 17:27
Co za pierdoły tu wypisujesz ogarnij czape człowieku

do natręta 18.02.2026 13:28
O! A gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał i każdy z rodziców chciałby wejść, to jaki byłby tłok, sami widzicie i nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie (sprawdzić, czy nie ksiądz).

Knagulec 18.02.2026 13:01
Patrol obywatelski gnać pieszo te bande zwyroli i soczysty pajda dla każdego z tych debili gdzie ci niby migranci są, pic na wodę i fotomontaż i do tego sterowani przez pisdzielca bąkiewicza

Robal 18.02.2026 22:57
Nieźle by było jakby przez najbliższe dwa lata sąd ich wysłał do sprzątania nabrzeża i dodatkowo dworca PKP

Knagulec 19.02.2026 22:02
Dokładnie tak

A. Żmijewski 18.02.2026 12:04
Oby wyroki pyr pyr które dosięgną tych tępych nazioli były dotkliwe i sprawiedliwe. Może podczas długiej odsiadki bąkiewicz zasadniczo przyniesie im krużganek oświetlenia pyr pyr pyr

Asia 18.02.2026 11:44
Wyrywanie telefonów i przewracanie na chodnik to pospolite chuligaństwo, a nie "obrona granic". Dobrze, że prokuratura zakwalifikowała to jako groźby i naruszenie nietykalności.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama