Nic dziwnego - wakacje. Dwie imprezy, zaraz po „sztachetach” - malarstwo dziecięce. Barwne, kolorowe. Wystawę pięknie przygotowała Karina Tyła, od dziesięciu lat prowadząca koło plastyczne. Pani Karina liceum plastyczne skończyła Szczecinie, potem studio architektury i wreszcie grafikę na uniwersytecie w Zielonej Górze. A z talentem w tym przypadku jest tak, jak w przysłowiu, że „niedaleko pada jabłko od jabłoni”, talent pani Karina ma po mamie.
-Lubię swoją pracę. Daje wiele satysfakcji. Trzeba uważać, żeby nie wpaść w rutynę, a na pewno zawsze będzie ciekawie - mówi pani Karina.
Wśród prezentowanych dzieł są prace córki pani Kariny Tyły.
- Mama mówi, że malować zaczęłam jak miałam dwa latka. Dziś bardzo lubię malować akwarelami – opowiada Patrycja.
Również Milenka, której prace znajdują się na wystawie, jest bardzo zadowolona, że może uczestniczyć w kole plastycznym i wystawiać swoje dzieła.
Wystawę można będzie oglądać do 14 września, kiedy to „Dzień ziemniaka”, zapowiadający się bardzo ciekawie, przypomni wszystkim o zbliżającej się jesieni.
A dzieciaki po wakacjach powinny wraz ze swoimi paniami koniecznie odwiedzić wystawę.
TWS
Napisz komentarz
Komentarze